| Bóg nie weźmie w tym udziału |
Już 26 kwietnia 2012 premiera najnowszej powieści Krzysztofa Koziołka, kryminału skandynawskiego "Bóg nie weźmie w tym udziału". Książkę kupisz tutaj>> Wiesław Fidler, tajniak głęboko zakonspirowany w strukturach mafijnych, zostaje zdradzony. Mafia wydaje wyrok śmierci na niego i jego żonę. Cudem udaje mu się wyjść cało z zamachu, zostaje jednak ciężko ranny, a zabójcza kula dosięga jego ukochaną. Ledwie Fidler rozpoczyna rehabilitację, gdy dostaje propozycję kolejnej tajnej akcji. Tym razem ma doprowadzić przed oblicze sprawiedliwości morderców swojej żony. Aby tego dokonać, musi trafić do celi więzienia w Wołowie.W tym czasie do tego samego więzienia trafia pewien pedofil, który rozpoczyna kampanię społeczną mającą przywrócić w Polsce karę śmierci za najcięższe zbrodnie. Wkrótce tajniaka szukającego zemsty oraz pedofila-recydywistę połączy wspólny cel. Spróbują go osiągnąć, bez względu na cenę, jaką przyjdzie im za to zapłacić. A oto blurb z tylnej okładki najnowszej książki Koziołka: "Bóg nie weźmie w tym udziału" to lektura obowiązkowa dla miłośników literatury sensacyjnej. Najnowsza powieść Krzysztofa Koziołka jest dynamiczna i błyskotliwa, wciągająca od pierwszej strony, z akcją osadzoną w polskich realiach, ale rozgrywającą się w iście amerykańskim tempie. Na dodatek jest to książka, która bezkompromisowo prowokuje do refleksji nad karą śmierci i zasadnością resocjalizacji oraz rozprawia się z różnymi prospołecznymi mitami. Interesujące psychologicznie postacie dodają wiarygodności opowiadanej historii, której finał będzie zaskoczeniem dla wszystkich. Polecam! Jolanta Świetlikowska, Zbrodnia w Bibliotece (Liczba stron: 468.) |
| Od wzbudzania kontrowersji są Doda i Wojewódzki |
|
Tak zwani obrońcy praw człowieka karę śmierci uznają za niehumanitarną. Nie bez powodu użyłem określenia „tak zwani”, bo dla mnie nie są oni obrońcami praw człowieka, tylko obrońcami praw bandytów. Ale akurat do tego, że w Polsce przestępcy mają większe prawa od ofiar to już się przyzwyczaiłem - mówi Krzysztof Koziołek w rozmowie z Anną Rybarczyk z Tygodnika Krąg (czytaj całość>>) |
| Trzy dni Sokoła |
|
Trup w winnicy "Trzy dni Sokoła" to trzy powieści z Andrzejem Sokołem w jednej książce! (liczba stron: 232). |
| Koziołek, pisarz kultowy |
|
Nie należy martwić się na zapas, jeśli masz się spotkać z "kryminalistą" (tak mówią o sobie autorzy literatury sensacyjnej), bo w kryminałach siedzą dość inteligentni ludzie. Można też powiedzieć dosadniej. Nie warto dostawać sraczki i wymigiwać się sensacją żołądkową przed spotkaniem z kryminalistą i jego sensacyjnym światem literatury - posłuchaj rozmowy Włodka Raszkiewicza z Krzysztofem Koziołkiem w Radiu Gdańsk (kliknij tutaj>>) |
| Premier musi zginąć |
|
17 sierpnia 2011 roku wodociąg w 14-tysięcznym Chojnowie na Dolnym Śląsku został skażony bakteriami z grupy coli i sanepid zamknął całą sieć (tutaj znajdziesz źródło tej informacji). Kilka dni później awaria systemu sterowania ruchem spowodowała ogromne opóźnienia w kursowaniu pociągów na międzynarodowej linii kolejowej Warszawa - Berlin (źródło tutaj). Po tych zdarzeniach autora thrillera „Premier musi zginąć” zaczęto pytać, czy nie jest prorokiem... Tymczasem jest początek września 2011, do księgarń trafia thriller Koziołka "Premier musi zginąć", który powstał prawie 3 lata wcześniej... A teraz czas na obiecany dreszczyk emocji. W tym celu przeczytajcie poniższy opis powieści...
"Krzysztof Koziołek w kolejnych książkach z niebywałą lekkością żongluje rozmaitymi konwencjami prozy z dreszczykiem. Tym razem pokusił się o napisanie thrillera. Ze świetnym efektem! W powieści Premier musi zginąć znalazło się wszystko to, co w porządnym thrillerze być powinno: zdesperowany bohater, któremu wali się świat, piętrowe spiski i akcja szybka niczym seria z kałasznikowa. Nic tylko czytać!" - pisze Robert Ostaszewski, stały współpracownik "Polityki". Patroni medialni: |
||||||||||
| Gołym okiem widać intrygę |
|
Trzecia historia zawładnęła całym moim sercem. Moje wyobrażenie o pisaniu odcinkowych ‘opowiadań’ uległo diametralnej zmianie. Naprawdę nigdy nie spodziewałam się, że można to robić tak dobrze - pisze blogerka Sheetal na blogu "Czytane nocą" (tu znajdziesz całą recenzję>>) |
| Tam gdzie Stieg Larsson, tam jest też Krzysztof Koziołek |
|
Ten gatunek w wersji skandynawskiej zyskał sobie w naszym kraju wielu czytelników, zaś gość wieczoru jest jednym z twórców spoza krajów europejskiej Północy, którzy są zaliczani do grona pisarzy popularyzującego go. Zaiste, ciekawym jest ujrzeć slajd z drzewem genealogicznym skandynawskiej powieści kryminalnej z pochodzącym z Zielonej Góry pisarzem. Relację ze spotkania autorskiego w Kościanie znajdziesz tutaj>> |
| Dziennikarz na tropie |
|
Kawał dobrego kryminału zamknięty w trzech powieściach trafił wreszcie do moich rąk. Na początku przyjęłam go z dość dużą rezerwą, jednak już po kilku stronach zupełnie pochłonął mnie świat Sokoła (...) W treści tej książki słychać bezustanne echo znanych, klasycznych bohaterów kryminału i sensacji. Lekkość i klasa w połączeniu z polskim humorem i obrazem polskiego społeczeństwa tworzą naprawdę wciągającą lekturę - pisze Dorota Pindel w recenzji na portalu Zbrodnia w Bibliotece (całość znajdziesz tutaj>>) |
| Miecz zdrady |
|
Przeczytaj opinie Czytelników z "Księgi gości"! Recenzję Portalu Kryminalnego znajdziesz tutaj. Recenzję Nowej Czytelni znajdziesz tutaj. (Miecz zdrady ma 327 s., wymiary 126 na 195 mm, drugie wydanie: Manufaktura Tekstów, Nowa Sól 2011.) Uwaga! Obecnie dostępna jest tylko wersja w wymiarach 138 na 205 mm! Chcesz kupić? Kliknij, żeby dowiedzieć się jak to zrobić! |
| Miecz zdrady jak Kod Leonarda da Vinci |
|
Podobieństwa "Miecza zdrady" do kontrowersyjnego "Kodu Leonarda da Vinci" Dana Browna znajdziemy już na pierwszych stronach obu powieści, które rozpoczynają się od znalezienia zwłok osoby związanej z dziełami sztuki (u Koziołka to Stayer, a u Browna kustosz muzeum paryskiego Jacques Saunière), która zginęła w niezwykły sposób (tutaj od miecza, u Browna ciało ułożono w pozycji łudząco podobnej do rysunku witruwiańskiego, na którym Leonardo da Vinci przedstawił proporcje ludzkiego ciała). Podejrzenie o dokonanie zbrodni pada na pierwszą osobę "naznaczoną" w jakiś sposób (tutaj Sokół zostaje podrapany przez kota ofiary, w Kodzie Leonarda da Vinci ofiara zdążyła napisać swoją krwią nazwisko Langdona na ścianie) - czytamy w recenzji Anny Kaczmar na łamach pisma "Pro Libris" (numer 1-2/2011). |
- Konkurs rozstrzygnięty
- Fikcja stała się rzeczywistością
- Szósty zmysł byłego dziennikarza
- Zielona Góra morderstw
- Zemsta absolutna
- Koziołek jak Chandler
- Autorzy na... sesji
- Akcja, akcja i jeszcze raz akcja!
- Lektura obowiązkowa
- Nie lubię trzech rzeczy w życiu
- Klimatyczne miasto
- ABW o szóstej rano, czyli Koziołek w Rzepinie
- Z ciemnej okładki krzyczą czerwone litery
- Koziołka przepis na książkę
- Operacja Gniew Boży
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 następna > ostatnia >> |
| Strona 1 z 4 |

Wiesław Fidler, tajniak głęboko zakonspirowany w strukturach mafijnych, zostaje zdradzony. Mafia wydaje wyrok śmierci na niego i jego żonę. Cudem udaje mu się wyjść cało z zamachu, zostaje jednak ciężko ranny, a zabójcza kula dosięga jego ukochaną. Ledwie Fidler rozpoczyna rehabilitację, gdy dostaje propozycję kolejnej tajnej akcji. Tym razem ma doprowadzić przed oblicze sprawiedliwości morderców swojej żony. Aby tego dokonać, musi trafić do celi więzienia w Wołowie.
"Trzy dni Sokoła" - czyli aż 3 powieści w jednej książce


