Po ludzku: ta strona piecze ciasteczka na Twoim komputerze. W języku urzędowym: ta strona używa cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
image1 image2 image3

W mediach

"Furia" doczeka się kontynuacji!

Z przyjemnością informujemy, że Krzysztof Koziołek podpisał umowę wydawniczą na rozwinięcie powieści "Furia rodzi się w Sławie" w serię. Licencję od autora kupiło wydawnictwo Akurat (imprint wydawnictwa MUZA SA). Kolejne 3 tomy kryminału retro zostaną wydane w 2017 i 2018 roku.

Bookman w kryminalnej odsłonie

Najnowszy projekt Krzysztofa Koziołka spotkał się z ogromnym zainteresowaniem czytelników, nie tylko zresztą miłośników kryminałów! Na ich życzenie prezentujemy kilka fotografii z niezwykłej sesji zdjęciowej, w której autor palmę pierwszeństwa oddał tym razem płaszczowi wykonanemu z okładek jego powieści. Jak widać po niektórzych zdjęciach, "kryminalne" nie musi wcale oznaczać "śmiertelnie poważne"! Autorem zdjęć jest Mariusz Kapała.

krymi plaszcz koziolka 3 light kadr krymi plaszcz koziolka 2 light kadr

 

krymi plaszcz koziolka 7N light kadr

 

Czytaj więcej: Bookman w kryminalnej odsłonie

Takiego kryminalisty nie znacie

- Istnieją trzy drogi do sukcesu. Pierwsza to śmierć pisarza, druga to skandal i wreszcie trzecia, ciężka praca. Ja wybieram tę ostatnią - opowiada Koziołek na łamach Gazety Wyborczej.

Czytaj więcej: Takiego kryminalisty nie znacie

Ten pomysł podali mu więźniowie

Batman walczył z Jokerem. Superman bronił słabych i uciśnionych. Bookman staje do walki z nieczytającymi. Dwóch pierwszych stworzyła Ameryka, ten trzeci urodził się w Polsce.

krymi plaszcz koziolka 1 light
Tak, to nie żart, Bookman jest Polakiem! Nazywa się Koziołek, Krzysztof Koziołek, ma 38 lat, tydzień temu wydał dziesiątą powieść, a z kiepskim czytelnictwem nad Odrą i Wisłą zamierza walczyć za pomocą... płaszcza. Jeszcze raz: to nie jest żart.

Legenda z piekła rodem

Do pewnych rzeczy dorabia się tak zwaną legendę, czyli historię, która chwyta za gardło i przyciska do ściany, czasami powoduje uśmiech na twarzy, innym razem przyprawia o łzy. Cel jest zawsze jeden: sprawić, aby o pisarzu, piosenkarce czy aktorze pisała cała kolorowa prasa, rozprawiały wszystkie telewizje śniadaniowe, a internetowe łącza grzały się do czerwoności.
– W moim przypadku nie trzeba niczego wymyślać, tę historię napisało życie i to w jakim kryminalnym wydaniu! – śmieje się Koziołek.

Czytaj więcej: Ten pomysł podali mu więźniowie

Niebywale udana rzecz

Napięcie budowane jest umiejętnie, wciągając czytelnika coraz silniej w lekturę książki. Miejscowe tajemnice III Rzeszy mają w sobie coś z opowieści jakimi od wielu lat karmi nas w wyjątkowy sposób Bogusław Wołoszański - czytamy w rocznym podsumowaniu Leszka Koźmińskiego na blogu Kryminalna Piła.

Czytaj więcej: Niebywale udana rzecz

Najprostszy jest skandal

- Taka luźna wymiana zdań. Puściłem mimo uszu, ale po paru tygodniach zaświtało mi, a może to nie jest takie złe? Akurat umówiłem się na zdjęcia i wyszperałem stary płaszcz z garażu znajomych. Plan nabrał realnych kształtów i płaszcz wkrótce był gotowy - na łamach Gazety Wyborczej Krzysztof Koziołek zdradza kulisy najnowszego projektu. Śmiało można powiedzieć, że jedynego takiego w skali świata!

Czytaj więcej: Najprostszy jest skandal

Porno nie napiszę nigdy

- Im większa obrzydliwość, tym mocniejszy skandal i większe pieniądze. Niestety, strasznie żałuję, ale mój system wartości takiego sposobu rozwijania własnej kariery zawodowej nie przewiduje - czytamy w wywiadzie, jaki z Krzysztofem Koziołkiem przeprowadzili... czytelnicy bloga Nowe Horyzonty.

Czytaj więcej: Porno nie napiszę nigdy

Thriller naszpikowany akcją!

Nie znalazłam żadnego wątku, który pojawiłby się w tej opowieści przypadkiem. Każdy, dosłownie każdy kolejny rozdział zmusza nas do płynnego przejścia do następnych. Tę książkę po prostu chce się czytać, żeby poznać dale losy bohaterów, miejsca, rozwiązania... Tu zamiast nudy dostajemy pełną dynamiki akcję. Książka wciąga nas już na samym początku i nie pozwala się oderwać aż do końca - czytamy w recenzji na blogu "Matka Puchatka".

Czytaj więcej: Thriller naszpikowany akcją!

Pożądany efekt ciekawości

Niezwykle ważna recenzja niezwykle opiniotwórczej blogerki! - Mroczna okładka pod postacią ślicznej kobiety oraz odbicia w lustrze przedstawiającego nazistę z okropną twarzą i z wymownymi symbolami w oczodołach, zwiastuje kwintesencję tego kryminału. Pełnokrwistego kryminału retro, którego przeczytałam w jeden wieczór - pisze Wioleta Sadowska na blogu "Subiektywnie o książkach..."

Czytaj więcej: Pożądany efekt ciekawości